Podczas spacerów zwracam uwagę na otoczenie i drobne układy, które się w nim pojawiają. Tym razem przyjrzałam się linii oznakowania poziomego, z uwagi na jej teksturę.
Linia, która miała wyznaczać nieprzekraczalną granicę, była niejednorodna, a to stała się punktem wyjścia do obserwacji relacji
z opadłymi liśćmi – obecnymi na chwilę.
Niektóre liście pozostają poza granicą linii, inne delikatnie jej dotykają, a jeszcze inne w całości na nią nachodzą.
Do obrazu wybrałam jedną z zastanych relacji.