Gdzie Ogień spotyka się z Wodą
Praca opowiada o napięciu między sercem i rozumem, intuicją a strukturą, pasją i oczekiwaniami. Przypomina, że w miękkości jest siła – że podobnie jak w naturze, jest w nas ta wrażliwa część, która ma zdolność łączenia, kojenia, obejmowania ostrych krawędzi.
Obraz powstawał etapami. Początkowe miękkie fale ustąpiły miejsca ostrym formom, a użyte kolory nabrały znaczenia – ogień i woda, serce i rozum. Poszukiwałam sposobu, by połączyć te jakości. Dodałam złoto – symbol światła, które łączy, ale to nie wystarczyło, aby zrównoważyć powstałe napięcie.
Inspirację do kontynuacji przyniosła mi wizyta w niemieckim Wilhelmshaven – tam zobaczyłam moc złotych liści, które łączyły różne struktury. Zmiękczały betonowe i asfaltowe podłoża, nic sobie nie robiąc z ich surowości.
Ciepłe, jesienne liście przyniesione ze spaceru były elementem łagodzącym powstałe tarcia. To właśnie natura nadała sens.