W latach 30. XX wieku była to jedna z największych elektrowni w Europie, zatrudniająca ponad 900 osób.
W czasach mojego dzieciństwa, w latach 80., obiekt wciąż funkcjonował jako elektrociepłownia, a zegar na wieży górującej nad dzielnicą był stałym punktem odniesienia w czasie.
Obecnie, po wielu latach degradacji, prowadzona jest gruntowna przebudowa w kompleks wielofunkcyjny.
Tuż przed remontem mogłam zetknąć się z tym imponującym obiektem. Było to nasze pierwsze bliskie spotkanie.
Fotografie rejestrują obecność, napięcie i chwilowe oswojenie przestrzeni, która budziła zarówno obawę, jak i ciekawość.
Tym razem mogłam przyjrzeć się zegarowi z bliska.